Przejdź do głównej treści

🎁 DARMOWA DOSTAWA dla zamówień od 199 zł! 

Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Dlaczego granice w wychowaniu dzieci są potrzebne?

Ciężko wybrać swoją własną drogę wychowania dziecka. Czy pozostawić malucha samemu sobie i zrezygnować z narzucania mu ograniczeń? A może jednak wyznaczyć rygorystyczne granice, których przekroczenie grozić będzie karami? Czy istnieje złoty środek? Czy zasady są potrzebne? Dowiedz się z dzisiejszego artykułu!

Dlaczego granice w wychowaniu dzieci są potrzebne?

Dlaczego granice w wychowaniu dzieci są potrzebne?

 

We współczesnym natłoku metod wychowawczych ciężko wybrać swoją własną drogę wychowania dziecka. Czy pozostawić malucha samemu sobie i zrezygnować z narzucania mu ograniczeń? Niech sam odkrywa jakie są konsekwencje jego postępowania i decyzji. A może jednak wyznaczyć rygorystyczne granice, których przekroczenie grozić będzie karami? Trzeba bowiem dbać o bezpieczeństwo maluchów. To jedna z najtrudniejszych decyzji każdego rodzica, dziadka, opiekuna i nauczyciela. Czy istnieje złoty środek? Czy zasady są potrzebne? Oto kilka argumentów przemawiających za ich określaniem i stosowaniem.

Określają obszar akceptowanych zachowań.

Dokładnie ustalone, stabilne i rozsądne granice wyznaczają dzieciom drogę postępowania zgodnego z normami i zasadami, zarówno w rodzinie, jak i w szerszych kręgach społecznych: szkole, przedszkolu, żłobku. Jeśli pozostawimy pociechy bez wyznaczonych norm nie będą potrafiły się dostosować do zasad panujących poza domem i często niesłusznie postrzegane będą jako niegrzeczne rozrabiaki.

Definiowanie relacji z innymi ludźmi.

Każdy człowiek, nie tylko dziecko potrzebuje wyznaczania dokładnych granic i zasad, które występują w otoczeniu czy to dom, szkoła czy praca. Jeśli dobrze ustawimy znaki na drodze życia naszych pierworodnych, nauczą się oni jak traktować inne osoby, w jaki sposób rozwiązywać problemy, by nie zbłądzić i nie przekroczyć prawa. Kobiety w ciąży często przygotowują swoje dzieci na przyjście na świat nowego brata lub siostrzyczki. W zrozumiały sposób tłumaczą co wolno, a czego nie wolno. Dzięki temu starsze rodzeństwo chętnie dzieli się z młodszym swoimi drewnianymi zabawkami, przytula je, pielęgnuje itp. Niestety brak konsekwencji w objaśnianiu jak postępować z rodzicami owocuje kopaniem, pluciem i biciem opiekunów. Tu także potrzebne jest ustalenie granic.

Dają poczucie bezpieczeństwa i stabilności.

Brzdące mogą doświadczać silnego niepokoju, gdy mają świadomość, że posiadają w domu największą władzę, kontrolę nad sytuacją i to od nich zależy plan dnia. To one mają ostatnie słowo. Związane jest to z prawie nieograniczonym dostępem do przywilejów. Podobnie działa brak konsekwencji w ustalaniu granic i zasad. Jeśli notorycznie są łamane lub zmieniane, nie obowiązują. Znam kilka mam, które cały czas mówią co wolno, czego nie wolno, co wypada, co nie wypada. Niestety nigdy nie widziałam by coś z tego wynikało. Dzieci i tak wychodzą do szkoły, o której im się żywnie podoba. Nie odrabiają zadań o wyznaczonej porze więc rodzice robią to praktycznie za nich przy porannym śniadaniu, dyktując co mają napisać.  Pamiętajmy, że kary nie są tu jednak wyjściem. Rozwiązaniem jest upór w trzymaniu się tego co ustaliliśmy i wyciąganiu konsekwencji. Niestety dorośli zapominają, że działa to w obie strony! Maluchy nie myślą długofalowo. Albo im się coś opłaca teraz, albo nie. Motywowanie dzieci będzie tu najlepszym rozwiązaniem. Pomóc tu może chociażby tablica motywacyjna. Taka jak w ofercie naszego sklepu eco-zabawki.pl (https://eco-zabawki.pl/pl/p/Tablica-motywacyjna/189) Często same gwiazdki są już nagrodą, na którą czekają. Najlepszą niespodzianka promującą dobre zachowanie jest wspólnie, atrakcyjnie spędzony czas, a nie zabawka. Na dłuższą metę życie w świecie, gdzie to pociechy decydują, kiedy i co zrobimy staje się zbyt dużym obciążeniem dla niedojrzałej osobowości. Przez całe życie chcą by było tylko po ich myśli uchodząc za rozkapryszone i rozpuszczone lub nabywają syndrom odpowiedzialności za wszystko i wszystkich. Zamiast żyć swoim życiem opiekują się tylko innymi.

Wspomagają osobisty wzrost.

Wraz z rozwojem maluchów granice muszą się przesuwać, rozszerzać. Zmieniają się wraz z rosnącą dojrzałością dziecka i odzwierciedlają szacunek, akceptację i zaufanie, jakim darzą go rodzice, a ono ich. Nasze pociechy często buntują się, że muszą chodzić spać lub wracać do domu o tej samej porze co ich młodsze rodzeństwo. Jeśli pokażą, że są bardziej odpowiedzialni i szanują decyzje i konsekwencje za tym idące, pozwólmy na zmianę granic. Współpracujmy z naszymi brzdącami. Wysłuchujmy ich argumentów, ale i one niech wysłuchają naszych. Pertraktujmy. Ale także pozwólmy im na wzrost osobisty, na odkrywanie nieznanych, mikrodecyzje. Jeśli zdecydują, że wszystkie zabawki drewniane będą sprzątać raz dziennie przed kolacją to nie wchodźmy co godzinę do pokoju dziecięcego przypominając, że jest w nim bałagan i trzeba utrzymywać porządek.

Pomagają odkrywać świat.

Rodzice i nauczyciele mogą ułatwić pociechom przyswajanie zasad poprzez odpowiedzi na pytania: Co jest w porządku, a co nie i dlaczego? Jak daleko mogę się posunąć? Co się stanie, jeśli przekroczą wyznaczoną granicę? Czy wiąże się to z konkretnymi konsekwencjami?

Dajmy dzieciom decydować, ale także wprowadźmy w życie społeczne, gdzie pewne normy obowiązują. Oczywiście, istnieją szkoły i przedszkola, wolne zawody, gdzie nie musimy siedzieć na krześle w określonych godzinach i przestrzegać norm. Ale wspomniane wcześniej zabawki drewniane kiedyś muszą zostać posprzątane, do szkoły trzeba wyjść i nie wolno bić w niej kolegów. Granice i normy niezbędne także są maluchom ze specjalnymi potrzebami, choć niekiedy ich przestrzeganie i wyznaczanie odbiega od tego, do którego jesteśmy przyzwyczajeni. Dzieci z ADHD często uważane są za niegrzeczne lub niesłuchające poleceń, gdy tymczasem …. Ale to już historia na inny artykuł.

Ulubione produkty naszych klientów

    Nasze bestsellery