Co wspólnego mają audiobooki i drewniane zabawki?
Sama audiobooków słuchałam jeżdżąc na rowerze do pracy albo w bardzo zatłoczonym transporcie publicznym. Jako polonistka kocham bowiem papierowe książki. Wróciłam jednak do nich w nieco innej formie po latach pracując w przedszkolu. Kiedy młodsza grupa w czasie leżakowania zasypiała słuchając kołysanek, starszaki w czasie poobiedniego odpoczynku siedząc na dywanie wsłuchiwały się bajki z płyt. W czasie, gdy przygotowywaliśmy się do przedstawień dzieciaki także słuchały i bawiły się jednocześnie bez nakazanej formy. Jak to możliwe? Oto kilka pomysłów na audiobooki i związanych zabawą zabawkami z drewna.
Oczywiście pierwsze spotkanie ze słuchowiskiem to jego wchłanianie. To poznawanie świata innym niż zawsze zmysłem – słuchu. Jest nieocenione, gdyż ćwiczy także pamięć i wyobraźnię najmłodszych członków rodziny. To dobra metoda by wyciszyć i uspokoić przebodźcowane i hiperaktywne dzieci. Na naszej grupie koleżanka wybrała Baśniową Kapelę i jej autorskie bajki, w które wplecione były piosenki śpiewane przez bohaterów „Radia Smyk SM” czy „Płatków Nieziemskiej Róży” Adama Szafrańca. To dobry sposób na utrzymanie dłuższej koncentracji oraz umuzykalnienie.
Używałyśmy także pomocy „Tropicieli” WSIPU w formie „Opowiadania o Paku”, który porusza w krótkich historiach! Najważniejsze tematy z życia przedszkolaka. Mogą one być punktem wyjścia do rozmowy chociażby o wizycie w muzeum, balu karnawałowym, ekologii czy prawach dzieci.
Ja z czasów przedszkolnych (chodziłam tylko do zerówki) pamiętam niewiele. Że kolega Paweł uciekł z przedszkole, że musiałam chodzić spać do brata w młodszej grupie na dwa razy dłuższy czas niż starszaki, że Stefan pociągnął Mikołaja za brodę, że Paweł na przedstawieniu powiedział „Kot, kotek i kiciuś. Dalej nie pamiętam” i pokazał język i „Czerwonego Kapturka” książkę i słuchowisko dla dzieci. Do tej pory śpiewam piosenkę „Przez lasy i dąbrowy, wędruje gajowy. Na trąbce w lesie gra, a echo niesie tra ta ta…” Dlaczego? Bo fajna! Ale przede wszystkim, bo bawiąc się w teatrzyk odgrywaliśmy przedstawienie z piosenkami. Nasz Castel Rock i Castel Black, drewniane zamki oraz drewniana szafka Bobby 2 to idealne miejsca by wystawiać domowe przedstawienie. Teatr zrobić można też samodzielnie podobnie jak kukiełki, ale użyć możemy także tego co mamy w domu: drewniane zwierzątka, samochód, samolot, helikopter. Wszystko co pomoże wystawić przedstawienie przez dzieci lub rodziców.
Na naszym rynku wiele jest wiele ciekawych pozycji, gdzie książka pojawia się z płytą. Ulubioną bajką córki mojej przyjaciółki jest „Masza i Niedźwiedź”. Zamiast siedzieć cały czas przed telewizorem można oglądać książkę i słuchać jednocześnie.
Częściej jednak wybieramy możliwość zakupu słuchowiska zamiast książki, zwłaszcza jeśli maluchy słabo radzą sobie z czytaniem, a my jesteśmy zmęczeni setnym odczytywaniem tej samej bajki. Chłopakom rozrabiakom, których pilnowałam jako niania puszczałam „Koszmarnego Karolka. Potrójna paskudną porcję i Koszmarny Komplecik.” Francesca Simons w wersji Krzysztofa Globisza, a dziewczynkom „Kubusia Puchatka” A.A. Milne w przekładzie Ireny Tuwim, czyta Janusz Gajos. Te audiobooki mieli bowiem w domu. Sama jednak preferuję polską literaturę taką chociażby jak „Najpiękniejsze wiersze Juliana Tuwima i Jana Brzechwy” w wykonaniu Anny Majewskiej, Hanny Śleszyńskiej, Kazimierza Kaczora, Anny Nehrebeckiej, Roberta Janowskiego, Grzegorza Halamy, Olgi Bończyk, Olgi Borys, Roberta Rozmusa, Jacka Kopczyńskiego i innych. Ważne bowiem jest kto odgrywa role, bo przecież nie tylko czyta. Jeśli zamierzamy puścić „Lokomotywę” dajmy dziecku do ręki drewniany pociąg z klocków. Niech wyobraża sobie lekkoatletów siedzących w ciuchci, albo nasze Wagoniki z Afryki i liczy, do którego wagonu wsadzić żyrafę. Niemowlakowi dajmy do ręki drewnianą kaczuszkę na kółkach, a starszakowi kaczkę, zabawkę do pchania, by mógł by słuchać „Kaczki dziwaczki”. Zadbajmy o ich rozwój przez wszystkie zmysły. Książki będą bowiem kojarzyły mu się z dobrą zabawą, a nie szkolnym przymusem w wieku szkolnym.
Nauka i audiobooki także chodzą w parze. Nasz drewniany polski alfabet oraz A, B, C. czytać chce warto połączyć z „Abecadłem” Tuwima. To najwspanialsza stymulacja i zachęta do nauki pisania i czytania. Pokazując literki i obrazki je reprezentujące sprawiamy, że przez zapamiętywanie obrazkowe nasz mózg szybciej i na dłużej przyswaja informacje.
Jeśli portfel świeci pustkami zapraszamy do bibliotek w całym kraju, które posiadają wiele bajek w swych podbojach. Także księgarnie w dobie kwarantanny oferują darmowy dostęp, a sklepy urządzają konkursy dające darmowy dostęp. Koleżanka kupuje gazetę, której nie czyta tylko zostawia innym, sprzedaje, oddaje rodzinie dla słuchowisk. To autorskie projekty z książeczkami zazwyczaj za 9,99zł. Mnie spodobały się „Opowieści z krainy pięknych snów”, gdzie mówi Katarzyna Pakosińska, Piotr Kupicha, Agnieszka Popielewicz. Anna Wędzikowska i wiele innych. Bardzo dużo możemy znaleźć w ogłoszeniach w sieci lub na pchlich targach. Te stare, ale nie najstarsze dostać możemy za darmo lub grosze i pokazać dziecku coś innego niż ciągle tylko „Psi Patrol”. Ja w taki sposób nabyłam teatrzyk w formie słuchowiska z przygodami Słonia Beniamina.
Także po zakończonym słuchowisku możemy poprosić by dziecko pobawiło się swoimi zabawkami drewnianymi w bajkę, która usłyszało. Ja często wykorzystuję serię „Opowiem ci bajkę” (już dawno nie w sprzedaży) Polskiego Radia Dzieciom i kładąc na stoliczku drewniane łóżeczko po wysłuchaniu „Śpiącej królewny” sprawdzam czy wszystkie ręcznie robione zabawki w pokoju dziecięcym już usnęły.
Moją ulubioną obecnie jest Pismo Święte dla dzieci. Biblia Audio to nieprzebrany zbiór świetnie odegranych historii i sposób na zapoznanie maluchów z opowieściami, które znamy wszyscy mali i duzi, wierzący i nie. Historia potopu to wspaniała okazja by najpierw posłuchać a potem za pomocą polskiej Arki Noego zapakować zwierzęta i bohatera na łajbę. Drewniane klocki konstrukcyjne posłużą do budowy olbrzymich murów Jerycha, a po wysłuchaniu opowieści o trąbach jerychońskich ich zburzeniu. To fantastyczny sposób by wprowadzać nowe wyrażenia takie jak „trąba jerychońska”, „stać jak słup soli”, „rajski ogród” i poszerzać słownictwo maluchów. Jak rajski ogród to koniecznie puzzle drewniane drzewo lub zabawka Montessori drzewko. Widzicie? Sposobów na łączenie zabawy i słuchania jest wiele.
Oto kilka nowości na rynku polecanych w tv, żeby nie było i zabawek z drewna, które od razu się z nimi kojarzą:
- „Mazurscy w podróży” Agnieszki Stelmaszczyk, czyta Wojciech Chorąszczyk – przygody podróżnicze rodziny na wycieczce autem po Europie, detektywistyczna żyłka babci – drewniane samochody, autobusy
- „Opowiadania do chichotania” Renata Piątkowska czyta Artur Barciś, śmieszne przygody Tomka np. sznurowanie butów w przedszkolu – zabawki zręcznościowe, przeplatanki i przeszywanki np. drewniany bucik
- „Mopsik, który chciał zostać jednorożcem” piesek na kółkach, jednorożec lub Piesek Śmieszek do ciągnięcia, pchacz piesek lub dalmatyńczyk, lampka buldog
- „Awantura w bajkach” Agnieszka Olejnik i zamieszanie na wyspie bajek – klocki konstrukcyjne z drewna
- „Przygody kota Filemona” z głosem Mariana Opani, jeśli ktoś jak ja kocha stare, ale „jare” bajki i nasz Kotek Splotek, Kotek Psotek lub kotek na kółkach
Sami wymyślcie inne opcje. Powodzenia!