Przejdź do głównej treści

🎁 DARMOWA DOSTAWA dla zamówień od 199 zł! 

Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Choroba nie taka straszna jak ją malują!

Większość mam na wyczerpaniu nerwowym, bo wraz z dziećmi chorują one i ojcowie. Przeszliście to? Co robić, gdy Wasz maluch nie jest w formie?

Choroba nie taka straszna jak ją malują!

Choroba nie taka straszna jak ją malują!

Ostatnio przez przypadek wpadły mi dwa wolne weekendy. Postanowiłam więc zacząć mikołajkowe odwiedziny przyjaciół, którzy mają dzieci. Jak wielkie było moje rozczarowanie, gdy okazało się, że okres chorobowy u wszystkich oficjalnie uznano za rozpoczęty. W promocji u każdej rodziny co innego: grypa, zapalenie płuc, rota wirus, przeziębienie, zapalenie górnych dróg oddechowych. Większość mam na wyczerpaniu nerwowym, bo wraz z dziećmi chorują one i ojcowie. Przeszliście to? Co robić, gdy Wasz maluch nie jest w formie?

Zacznę od prawdy. Złoty środek nie istnieje! Ostatnio w telewizji emitowano reklamę, szczerze wyznam – nie pamiętam czego (pewnie lekarstwa) – w której dzieci odpowiadają na pytanie czego najbardziej pragną w chorobie? Tyle ile maluchów tyle różnych odpowiedzi! Dlaczego? Każdy smyk jest inny! Dlatego potrzebuje czego innego.

Oczywiście najważniejsze jest zapewnienie podstawowych potrzeb. Każdy maluszek musi czuć się kochany i bezpieczny! Dlatego wśród odpowiedzi najczęściej pojawiały się pragnienia, żeby mama była przy nich, przytuliła, pocałowała, poczytała. Maluchy potrzebują czułości, uwagi, zaopiekowania! Jeśli możecie zabierzcie pracę do domu, niania to nie to samo co mama, zwłaszcza, gdy jest „nam” źle. Jeśli lubicie śpiewać lub opowiadać bajki wyjmijcie zakurzoną elektroniczną nianie, dzięki której słyszeliście co dzieje się w łóżeczku dziecięcym. Ustawcie ją odwrotnie, tak by ono słyszało Was i wtedy, gdy nie możecie być w pokoju dziecka śpiewajcie lub opowiadajcie bajki by nie czuło się samotne. Świetnym pomysłem jest nagranie jak opowiadacie lub czytacie wcześniej i puszczanie Waszych wypowiedzi. Telewizor i komputer to nie to samo! Pamiętajmy o tym by poczytać młodszym, pograć w planszówki ze starszymi, jeśli nie mogą wychodzić z łóżka. Dzieciaki potrzebują czuć naszą obecność.

Natomiast, gdy nie możemy w danym momencie być przy dziecku zapewnijmy mu atrakcyjne otoczenie. Jeśli nie może wychodzić z łóżka otoczmy je pluszowymi książeczkami i zabawkami, powieśmy nad łóżkiem drewnianą zabawkę, którą będzie się mógł bawić! Niech się nie nudzi!

Kiedy ta kwestia zostanie zrealizowana należy zapełnić czas! Gdy maluch czuje się lepiej i może już usiąść, ale jest jeszcze osłabiony i nie chcemy by szalał po pokoju, zajmijmy go czymś na dłużej. Większość brzdąców uwielbia budować. Ta zabawa pochłania dużo czasu i rozwija umysł oraz zdolności motoryczne dziecka. Czy wiesz, że z klocków można zbudować wszystko! Drewniane autko, pociąg, kaczkę! Koraliki i przeplatanki to kolejny fenomen. Brzdące potrafią godzinami siedzieć w jednym miejscu i nawlekać na sznureczek kolorowe elementy. Po czym ściągają drewniane koraliki, wyjmują sznurek i robią to od nowa.

Zaopatrując swoją pociechę w podobne zabawki z drewna zapewniasz sobie chwilę wytchnienia! Co więcej dbasz równocześnie o rozwój swego potomstwa! Spędza ono fantastycznie czas i zapomina o tym, że czuje się gorzej.

Ulubione produkty naszych klientów

    Nasze bestsellery